Wy też macie zawrót głowy na co się przygotować w październiku? Nic nie boli bardziej jak fakt, że nie ma się czasu na granie i fakt, że czeka nas tyle świetnych premier, przy pustym portfelu. Co wybrać, co kupić co testować? Szukamy odpowiedzi.Końcówka września i cały październik to czas, w którym będziemy mieć bardzo dużo gier.Po wakacyjnym okresie, przyszła pora na nowe tytułu, z czym wiążą się wydatki. Już pod koniec września, czeka nas odwieczna batalia pomiędzy Konami i EA. Jakoś tak się zawsze zbiega, że zarówno PES jak i Fifa mają premierę w tym samym czasie. Na całe szczęście, w przypadku obu projektów, możemy liczyć na mały prezent od twórców postaci wersji demonstracyjnych, które można pobrać z sieci. Myślę, że ich jakość jest wystarczająca dla fanów tego typu gier i wybór właściwej nie będzie problemem.
Dużo większy ból głowy czeka nas już w samym październiku. Na same mainstreamowe tytuły, musimy przygotować przynajmniej blisko 500 zł. W miesiącu tym czeka nas zabawa w trzeciego Battlefielda, kolejną odsłonę Heroesów oraz zupełnie coś nowego od ID Software czyli strzelanka Rage. Każda gra zasługuje na inwestycję, ale przy zasobności portfela pewnie nie jeden będzie mógł pozwolić sobie tylko na jedną. Ja zdecydowałem się na Rage’a. Pomimo faktu, że nie jestem zwolennikiem FPS – ów, to tytuł ten intryguje. Może się to okazać coś świeżego, a na BF 3 i H 6 przyjdzie czas, może jak wpadną do kolekcji klasyki – trochę to potrwa, nie można przejść obok gier obok, ale na BF-a mam za słabego kompa, a w H6 pograłem trochę podczas beta testów. Jeśli chodzi o mój wybór, to strasznie kręci mnie ten Mad-maxowy postapokaliptyczny świat. Więcej na temat gry znajdziecie tutaj: Rage.
To jednak nie koniec. W październiku będziemy mieć jeszcze kilka premier nieco mniejszych projektów, ale także godnych uwagi. Szczególnie polecam Trine 2. Jest to bardzo sympatyczna zręcznościówka, która na pewno was w ciągnie. Poza tym trzeba się przygotować na FM 2012, NBA 2K12 no i oczywiście dodatek do Deusa.